Skip to main content

Rekrutacja to jeden z tych obszarów HR, o których mówi się dziś bardzo dużo. Z jednej strony organizacje chcą zatrudniać szybciej, skuteczniej i lepiej dopasowywać kandydatów do ról. Z drugiej – coraz częściej pojawiają się pytania o jakość procesów, candidate experience, transparentność komunikacji i odpowiedzialność po stronie pracodawców.

W nowym wydaniu cyklu „Wercom pyta – eksperci odpowiadają” przyglądamy się rekrutacji szerzej – od tworzenia ogłoszeń, przez prowadzenie rozmów i rolę managerów w procesie, aż po feedback, candidate experience i ryzyka związane z dyskryminacją. Jak prowadzić rekrutację profesjonalnie, a jednocześnie po ludzku? Jak budować procesy, które są skuteczne biznesowo, ale również transparentne, bezpieczne i oparte na szacunku do kandydatów?

To także moment, w którym wiele organizacji mierzy się z koniecznością zmiany podejścia do rekrutacji. Kandydaci coraz uważniej oceniają firmy już na etapie procesu, a doświadczenia z rekrutacji realnie wpływają dziś na wizerunek pracodawcy, decyzje kandydatów i reputację organizacji.

Do tego wydania zaprosiliśmy ekspertów i ekspertki, którzy dzielą się swoim doświadczeniem oraz pokazują, jak tworzyć bardziej świadome, uporządkowane i odpowiedzialne procesy rekrutacyjne.

Cykl prowadzi Magdalena Król – mentorka, trenerka i coach, właścicielka firmy Queen Solutions, która wspiera organizacje i liderów w rozwoju opartym na wartościach.

Zapraszay do lektury!

Kandydat też człowiek. Jak robić rekrutację dobrze od ogłoszenia po feedback?

Magdalena Król

Mentorka, Trenerka, Coach, Prelegentka
Właścicielka firmy Queen Solutions, gdzie wspiera organizacje i ludzi w rozwoju – tym prawdziwym, głębokim opartym na wartościach.

„Rekrutacja nie zaczyna się od rozmowy kwalifikacyjnej. Zaczyna się dużo wcześniej od sposobu, w jaki organizacja myśli o człowieku”.

 Jak szybko znaleźć tą właściwą osobę?

A przecież dobra rekrutacja nie polega wyłącznie na tym, żeby „zamknąć wakat”.

Dobra rekrutacja to proces, który powinien być uczciwy, przemyślany, dobrze zakomunikowany i bezpieczny zarówno dla organizacji, jak i dla kandydata/kandydatki. To ogłoszenie, które nie obiecuje świata, którego firma nie ma. To rozmowa, która sprawdza kompetencje, a nie prywatne życie. To decyzja, która nie opiera się na uprzedzeniach. To feedback, który nie znika w ciszy po ostatnim etapie.

Bo rekrutacja jest jednym z pierwszych momentów, w których kandydat doświadcza kultury organizacyjnej firmy.

Możemy mieć piękne wartości na stronie internetowej, świetnie zaprojektowany onboarding i nowoczesne benefity, jednak jeśli już na etapie rekrutacji kandydat czuje chaos, brak szacunku, niejasność lub milczenie, to dostaje bardzo konkretny komunikat o organizacji.

I niestety nie zawsze jest to komunikat, który chcielibyśmy wysłać.

Dziś rekrutacja wymaga od HR, liderów i biznesu znacznie więcej niż sprawnego przeglądania CV. Wymaga świadomości prawnej, uważności na język wypowiedzi, odpowiedzialności za doświadczenie kandydata i odwagi, by nie powielać starych schematów.

Bo pytania o wiek, plany rodzinne, dyspozycyjność „bez ograniczeń”, zdjęcie w CV czy „młody dynamiczny zespół” to nie są niewinne szczegóły. To często sygnały, które mogą wykluczać, dyskryminować albo budować nierówność już na starcie.

Czytaj dalej

Sylwia Siejka

HR Business Partner Konsultant merytoryczny w Zespole ZKL | Soneta Sp. z o.o.

Jak napisać dobre ogłoszenie rekrutacyjne, które naprawdę przyciąga właściwych kandydatów, a nie tylko ładnie wygląda? Na co HR i managerowie powinni zwrócić uwagę, aby ogłoszenie było konkretne, zgodne z prawem i uczciwe wobec osób aplikujących?

Ogłoszenie rekrutacyjne jest dziś, czymś więcej, niż informacją o wolnym stanowisku czy narzędziem employer brandingu. To właśnie na etapie ogłoszenia kandydaci po raz pierwszy budują swoje wyobrażenie o organizacji, jej kulturze pracy, sposobie komunikacji i podejściu do pracowników.

Dlatego tak ważne jest, aby ogłoszenie zawierało konkretne i spójne z rzeczywistością organizacji informacje dotyczące stanowiska, warunków pracy, oczekiwań czy sposobu współpracy w zespole. Już sam zakres oraz sposób przekazywania informacji wiele mówią kandydatom o podejściu organizacji do pracowników. To właśnie konkrety budują zainteresowanie odpowiednich osób i pomagają kandydatom świadomie ocenić, czy odnajdą się w danej roli i środowisku pracy.

Zmiany w Kodeksie pracy wprowadziły nowe obowiązki informacyjne w rekrutacji. Dla HR oznacza to większą odpowiedzialność za sposób komunikowania warunków zatrudnienia oraz stosowanie w ogłoszeniach neutralnego i niedyskryminującego języka. Kandydaci doceniają transparentność podczas procesu rekrutacji.  To ważny krok w kierunku budowania zaufania i pozytywnych doświadczeń kandydatów, już od pierwszego kontaktu z organizacją.

Czytaj dalej

Magdalena Szyman

Ekspertka HR, prawa pracy i procesów antymobbingowych

Gdzie w rekrutacji najczęściej nieświadomie pojawia się dyskryminacja? Jakie pytania, sformułowania lub kryteria wyboru kandydatów mogą narazić organizację na ryzyko prawne i wizerunkowe?

Rekrutacja to jeden z najważniejszych procesów w organizacji, ale również jeden z tych obszarów, w których najłatwiej o nieświadomą dyskryminację. Co istotne – najczęściej nie wynika ona z celowego działania czy złej woli, lecz z utrwalonych społecznie schematów, stereotypów i przyzwyczajeń, które przez lata stały się dla wielu osób „naturalnym” sposobem myślenia. To właśnie dlatego ryzyko pojawia się często tam, gdzie organizacja jest przekonana, że działa obiektywnie.

Już na etapie tworzenia ogłoszenia o pracę mogą pojawić się pierwsze sygnały wykluczenia – sformułowania takie jak „młody, dynamiczny zespół”, „szukamy dziewczyny do biura” czy oczekiwanie „pełnej dyspozycyjności” mogą sugerować preferencje związane z wiekiem, płcią lub sytuacją życiową, mimo że kompetencje powinny pozostawać jedynym realnym kryterium. Podobne ryzyko pojawia się podczas rozmów kwalifikacyjnych, kiedy kandydaci spotykają się z pytaniami o dzieci, plany rodzicielskie, stan cywilny, wiek czy kwestie zdrowotne – nawet jeśli pytania te padają bez złych intencji, mogą naruszać zasadę równego traktowania.

Czytaj dalej

Małgorzata Marzec

Strategiczny HR | Kadry, płace i legalizacja zatrudnienia | Leadership & HR systems | Certyfikowany hipnoterapeuta – praktyk.

Rekrutacja bardzo często nie kończy się w HR, tylko przy managerze. Jak dobrze przygotować liderów do udziału w procesie rekrutacyjnym, aby nie zadawali przypadkowych pytań, nie oceniali „na wyczucie” i potrafili podejmować dojrzałe decyzje personalne?

Manager nie musi być rekruterem – od tego jest HR, prawda? Tyle, że to nie HR podejmuje ostateczną decyzję. I właśnie tu proces najczęściej się załamuje: struktura ustępuje intuicji i przekonaniu „wiem, kogo szukam”. Zwykle wiesz dopiero po fakcie, gdy koszt decyzji już się pojawia.

Sens, nie profil: Większość rekrutacji zaczyna się od zdania: „potrzebuję kogoś na to stanowisko”. Lista wymagań często przypomina „mapę marzeń” (dobrze ją mieć, ale nie zawsze prowadzi do realnych decyzji). Dojrzała rekrutacja zaczyna się od pytania: jaki problem biznesowy ma rozwiązać ta osoba i po czym poznamy, że to był dobry wybór? Bez tej perspektywy lider nie rekrutuje – zgaduje. A zgadywanie jedną z najdroższych strategii w biznesie. Dodatkowo, brak rozróżnienia między oczekiwaniami „must-have” a „nice-to-have” sprawia, że odrzucani są dobrzy kandydaci, bo nie pasują do nierealnego obrazu. Paradoksalnie – im dłuższa „mapa marzeń”, tym większe ryzyko błędu. Precyzja zamiast ogólności. Przygotowany lejek pytań zamiast improwizacji. I tak – to nie wstyd, jeśli masz je spisane na kartce.

Struktura vs improwizacja: Swoboda w rozmowie nie zastąpi metody. Pytania „na wyczucie” rzadko prowadzą do trafnych decyzji. Dlatego lider potrzebuje prostych narzędzi: choćby wywiadu STAR (Situation / Task / Action / Result), który opiera ocenę na faktach, oraz scorecard, która porządkuje kryteria. Bez tego „dobre wrażenie” wygrywa z kompetencją. I niemal zawsze przegrywa z rzeczywistością operacyjną.

Czytaj dalej

Marta Musioł

Ekspertka, Mentorka kariery.

Co najbardziej psuje doświadczenie kandydatów i kandydatek w procesie rekrutacyjnym? Które elementy – brak informacji, zbyt długi proces, chaos komunikacyjny, niejasne warunki – najmocniej wpływają na to, jak kandydaci oceniają firmę?

Co najbardziej psuje doświadczenie kandydatów i kandydatek w procesie rekrutacyjnym?

Kandydat nie odpada z procesu wtedy, kiedy dostaje odmowę.
On bardzo często wycofuje się zanim proces w ogóle się zacznie, bo nie widzi jasnych reguł gry.

I to jest moment, w którym doświadczenie kandydata (CX) realnie się psuje.

Nie przez jeden błąd, tylko przez konstrukcję procesu, w której kandydat musi zgadywać zamiast rozumieć.

1. Ogłoszenie – moment przeciążenia

Pierwszy punkt bólu pojawia się już na etapie ogłoszenia: brak rozdzielenia tego, co kluczowe, od tego, co życzeniowe.

W praktyce lista wymagań jest nieskategoryzowana, „must have” miesza się z „mile widziane”, a część treści opisuje raczej idealny świat niż realne warunki pracy.

Dla kandydata oznacza to jedno: nie wie, gdzie kończy się próg wejścia.
I zaczyna odrzucać siebie, często zanim kliknie „aplikuj”.

Czytaj dalej

Katarzyna Kowalska

Psycholog, Dyrektor ds. Rozwoju Lyra Polska, Programy Wsparcia Pracowników

Czy feedback po rekrutacji powinien być standardem, a nie dobrą wolą rekrutera? Jak udzielać informacji zwrotnej kandydatom w sposób konkretny, bezpieczny i szanujący obie strony procesu?

W idealnym świecie feedback po rekrutacji to naturalne domknięcie procesu. Udzielając go tworzymy kandydatowi, ale przecież także sobie, okazję do refleksji, podsumowania doświadczenia, wyciągnięcia wniosków. To działanie w duchu growth mindset, zgodnie z którym każdy wykonany krok czegoś nas uczy, nawet jeśli zamierzony cel nie został dzięki niemu osiągnięty. Korzyści jest oczywiście więcej, bo eliminujemy tak zwany rekrutacyjny ghosting – wiadomo jak przykre jest nagłe ucinanie kontaktu, w który osoba zdążyła się już zaangażować. Dobrze też pamiętać, że dzisiejszy kandydat to często jutrzejszy klient lub ambasador marki.  Candidate experience może się więc przekładać nie tylko na kolejne aplikacje, ale i opinie w sieci czy decyzje zakupowe.

W świecie realnym feedback jest dodatkową pracą, która angażuje nie tylko czas i trochę myślenia. Przekazanie komuś prawdziwej i jednocześnie trudnej informacji jest dla rekrutera przede wszystkim wymagające emocjonalnie. A przy tym informacja zwrotna to ryzyko – otwiera przestrzeń do dyskusji, niezrozumienia, czasem silnego rozczarowania kandydata. Trzeba też pamiętać, że nawet jeśli feedback jest konstruktywny i świetnie sformułowany, nie każdy jest na niego gotowy, i nie każdy w ogóle go chce. W takim przypadku przekazywanie szczegółowej oceny komuś, kto po prostu chce iść dalej, może wcale nie przynieść dobrego efektu.

Czytaj dalej

Zapraszamy do kontaktu!

Jesteśmy do Państwa dyspozycji od poniedziałku do piątku, w godz. od 8:00 do 16:00.

61 868 22 08

biuro@wercom.pl

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do naszego newslettera i otrzymuj najnowsze treści prosto na maila.


    Nowa deklaracja JPK_V7 (Webinarium)

    Aby otrzymać nagranie, podaj swój e-mail
    Poproszę o link
    close-link

    Aby otrzymać newsletter, podaj swój e-mail
    ZAPISZ SIĘ
    close-link
    Newsletter ✉

    Pracownicze Plany Kapitałowe Sage Symfonia (Webinarium) 

    Aby otrzymać nagranie, podaj swój e-mail
    Poproszę o link
    close-link

    Niech faktury księgują się same- SaldeoSMART (Webinarium)

    Aby otrzymać nagranie, podaj swój e-mail
    Poproszę o link
    close-link

    e-Pracownik Sage Symfonia (Webinarium)

    Aby otrzymać nagranie, podaj swój e-mail
    Poproszę o link
    close-link

    Eksport faktur do programu Symfonia Finanse i Księgowość

    Aby zobaczyć tutorial, podaj swój e-mail
    Poproszę o link
    close-link